Workation pochodzi od angielskich słów work – praca i vacation – wakacje. Jest to połączenie pracy i wypoczynku, które pozwala urozmaicić czas podczas rutynowych dni. Tego typu wyjazdy są doskonałą odskocznią od codziennej bieżączki, ale też dają zastrzyk pozytywnej energii i umożliwiają poznawanie nowych miejsc. O tym, jak workation może wyglądać w praktyce opowiedział Krzysztof Wojewodzica, CEO Escola S.A. , który jest ‚na świeżo’ po odbyciu miesięcznego z rodziną.

Barbara Kowalewska, CEO IT-Leaders: W ostatnich tygodniach obserwując Twój profil FB miało się okazję podziwiać Twoje zdjęcia z rodziną z Fuertaventury. W tym samym czasie pisałeś też o tematach zawodowych. Byłeś na wakacjach czy w pracy?

Krzysztof Wojewodzic, CEO Escola S.A.: Można powiedzieć, że i na wakacjach i w pracy. #Workation, czyli łączenie wypoczynku z pracą, to praktyka którą stosuję od kilku lat. Z tym, że akurat w tym roku stało się to znacznie łatwiejsze, niż przed-pandemią.

Z czego wynikało to udogodnienie? Długo przygotowywałeś się do wyjazdu?

Praktycznie od początku pandemii przeszliśmy w zespole na tryb pracy zdalnej, więc lokalizacja mojego ‘zdalnego biura’ przestała tak naprawdę odgrywać znaczenie. W obecnych czasach, gdy praktycznie całe biuro mamy ‘w laptopie’, wyjazdu nie musiałem specjalnie długo planować. Decyzja o wyjeździe była szybka, a przygotowania polegały na zakupieniu w biurze turystycznym 2 turnusów , łącznie 4 tygodni wycieczki, z wyżywieniem i przelotem. Ze względu na dzieci i konieczność pracy moje #workation to nie była więc odkrywcza-podróż, ale plaża&praca.

Brzmi zachęcająco. Workation uważany jest na zachodzie za jeden z gorętszych trendów ostatnich lat. Wyjeżdżają nie tylko freenancerzy i przedsiębiorcy, ale i całe zespoły. Czy uważasz, że ma szansę przyjąć się również w Polsce?

Konkurencyjne firmy do Escola podjmowały już takie próby. Widziałem m.in., że Maciej Budzich z mediafun.pl czy inne rozpoznawalne osoby starały się takie wyjazdy organizować dla grup. W grupie z pewnością jest raźniej i koszty powinny być mniejsze, ale trudno mi powiedzieć jak to się rozwinie.

Przebywanie w pięknych okolicznościach przyrody z laptopem na kolanach wymaga wiele dyscypliny. Jak organizowałeś sobie codzienną pracę? Jakie narzędzia były Ci przydatne?

Między Wyspami Kanaryjskimi a Polską jest zaledwie parę godzin różnicy, zaczynamy i kończymy dzień praktycznie o tej samej porze, więc łatwo zgrać swój zegar z trybem pracy zespołu pracującego w tym czasie w Polsce. Od godziny 8 do 13 odpowiadałem na maile, wdzwaniałem się na spotkania, prowadziłem podcasty LIVE Escola Mobile. Wieczorem, jeśli zachodziła taka potrzeba pracowałem dodatkowo od 20  do 22. Co ważne, z internetem nie było problemu, więc specjalnie nie odczuwałem tych kilku tysięcy kilometrów odległości od Polski. W razie czego tam też jest europejski roaming. Pracując starałem się skupić na pracy, a w godzinach ‘plaży’ na rodzinie i wypoczynku, więc jakiejś dyscypliny to wymagało:)

Patrząc po wpisach biznesowych, które w tym czasie udostępniałeś, myślę, że wychodziło to bardzo sprawnie:) Spotkałam się natomiast z twierdzeniem, że workation to dobre rozwiązanie dla… pracoholików. Co o tym myślisz?

To może wynikać z błędnego rozumienia słowa workation. Np. że ktoś jedzie na urlop a i tak pracuje. Ja osobiście staram się mieszać swój czas pracy i czas wolny. Wynika to z hobby jakie mam – czyli kitesurfing i rower. Są one zależne od pogody. Gdy jest pogoda, staram się przesunąć spotkania na inny dzień i wykorzystać ten czas. Zazwyczaj udaje się to bez problemów:)

Pewnie nie wszyscy będą mogli sobie pozwolić na taki komfort. Czy Twoim zdaniem można uznać pracę i urlop w jednym, jako „benefit przyszłości”?

Za nami są czasy pracy 9-17 z biura. Dla mnie standardem jest, ze jak jest dobra pogoda, to biorę 4-5h wolnego od spotkań i pracę dokańczam wieczorem, gdy dzieci pójdą spać. Oczywiście, czy postrzegać to jako benefit czy trudność, zależy od paru czynników, m.in. tego jak dobrze ktoś zarządza swoim czasem, czy lubi swoją pracę i jakie ma hobby oraz zobowiązania rodzinne. Dla jednych będzie to zatem benefit, dla innych już niekoniecznie.

Pewna krakowska firma programistyczna wprowadziła możliwość skorzystania z workation zamiast budżetu szkoleniowego. Uważasz, że to dobre posunięcie?

Wg mnie, nie ma tutaj uniwersalnych rozwiązań. Ja raczej zastanowiłbym się, czy Ci pracownicy będą potrafili z tego workation dobrze skorzystać. Myślę, że każda firma i każdy musi sam ocenić efekty.

Workation brzmi trochę jak cyfrowy nomadyzm… Jakie są różnice?

Cyfrowy Nomadyzm, to możliwość pracy z dowolnego miejsca na świecie. Czytałem niedawno historie Bartosza Ferenca, który prowadzi swoje firmy zdalnie. W wywiadzie, przyznaje się, że pracuje ponad 200h w miesiącu. Dla mnie workation to moment, gdy troszkę zwalniasz jeśli chodzi o ilość pracy, informujesz innych, że będziesz pracować mniej oraz wręcz ustawiasz blokery w kalendarzu, np. na czas 12-15 gdy jest najlepsza pogoda na plażę czy sport.

Dodam, że nie trzeba wyjeżdżać za granicę by zrobić workation – możesz je też mieć w Polsce. Dwa lata temu spędziłem 3 miesiące w Gdańsku. Gdy wiał wiatr – szedłem na kitesurfing, gdy go brakowało, czy gdy padał deszcz, nie miałem problemu by spędzić 9 godzin w biurze. Z pewnością słowem, które dobrze oddaje workation, jest elastyczność:)

Elastyczność, wydaje się być dziś słowem-kluczem w budowaniu sprawnych organizacji. Na koniec powiedz proszę, jak oceniasz – czy podczas workation jest się bardziej czy mniej efektywnym niż w pracy ‘stacjonarnej’?

To bardzo zależy. W czasie urlopu może Ci przyjść do głowy genialny pomysł, który zmieni Twój biznes. Workation to pewna hybryda między pracą strategiczna i operacyjną. Uważam, że szczególnie na managerskich stanowiskach warto mieszać perspektywy tu i teraz z tą co bym chciał robić i gdzie być za 3-5-7 lat.

Dziękuję Ci za rozmowę i podzielenie się doświadczeniami. Nie ukrywam, że Twoje workation jest też dla mnie dużą inspiracją i przypuszczam, że po lekturze wywiadu część osób, może zacząć intensywnie myśleć o takim trybie pracy;)

Dziękuję i ze swojej strony życzę czytelnikom dużo udanych #workation:)

dr Krzysztof Wojewodzic – prezes Escola S.A. tworzącej aplikacje mobilne i webowe nie tylko dla edukacji. Autor pierwszego w Polsce podręcznika w 100% webowego zatwierdzonego przez MEN. Autor bestsellerowych kursów online nt. strategii i biznesu. Współautor aplikacji edukacyjnych mających kilka milionów pobrań. Visiting professor na Akademii Leona Koźmińskiego. Ekspert Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Prowadzi Podcast Escola Mobile. Na zaproszenie The Economist reprezentował Polskę, m.in. World Economic Forum w Davos czy Global Agenda w Londynie.

https://facebook.com/wojewodzic.krzysztof/